Szukaj

Emolienty – oleje, masła, serum olejowe. Jak stosować, żeby nie zaszkodzić skórze?

Agnieszka, 26 czerwiec 2021
Emolienty – oleje, masła, serum olejowe. Jak stosować, żeby nie zaszkodzić skórze?

Większość problemów naszej skóry wynika z braku wiedzy na temat jej funkcjonowania. Zamiast wspierać, przeszkadzamy jej w pewnych, fizjologicznych procesach i funkcjach lub z pewnymi działaniami najzwyczajniej w świecie „przedobrzamy”, a to zawsze obraca się przeciwko nam.

Wielokrotnie już pisałam o negatywnym wpływie peelingów na skórę, a dzisiaj skupię się na nieprawidłowym stosowaniu emolientów (olei i maseł).


Funkcja barierowa skóry, jak jej nie zaburzyć?

Funkcja barierowa skóry jest jedną z głównych i najważniejszych jej funkcji. Skóra jest tak stworzona, aby zabezpieczać nas przed wnikaniem m.in. niepożądanych substancji do wnętrza organizmu, takich jak alergeny, drobnoustroje, niepożądane składniki oraz chroni nas przed czynnikami zewnętrznymi. Bariera naskórkowa zapobiega także nadmiernej utracie wody! Za wszystko odpowiadają lipidy, obecne w naskórku oraz martwe komórki warstwy rogowej.

Lipidy naskórka składają się z ceramidów, cholesterolu i wolnych kwasów tłuszczowych. Tworzą one barierę ochronną, determinowaną przez ich wzajemne ułożenie. Mogą być wysoko uporządkowane lub mniej uporządkowane. Im bardziej uporządkowane lipidy, tym mocniejsza ochrona skóry przed czynnikami zewnętrznymi i odwodnieniem. Jeśli struktura lipidów jest chaotyczna, to funkcja barierowa staje się mniejsza. A co takiego wpływa zakłócająco na uporządkowanie lipidów? Mianowicie są to oleje roślinne nakładane SOLO na twarz, np.: czysty olej jojoba, arganowy, z pachnotki, z malin, awokado, itd. lub serum olejowe, które składa się z mieszanki olejów. Prowadzi to do większego nieuporządkowania lipidów i dlatego, pewnie nie raz, spotkaliście się z tym dziwnym efektem „wysuszenia” skóry. Albo z mniejszym lub większym „wysypem” niedoskonałości, od nakładania czystych olei na skórę.


A co z olejowym oczyszczaniem twarzy?

I tu zawsze zastanawiam się czy metoda OCM (Oil Cleansing Method – mycie skóry olejami) jest bezpieczna… . Skoro tłuszcz miesza się z tłuszczem, to czy energiczne pocieranie twarzy olejami nie wyrządza jej krzywdy? Oleje są reklamowane jako najdelikatniejsza metoda demakijażu i oczyszczania, głównie poprzez brak detergentów. Są polecane dla skór wrażliwych i suchych. ALE! Razem z olejem pozbywasz się też lipidów swojej skóry i pogłębiasz problem odwodnienia. Wbrew pozorom to bardzo osłabia płaszcz hydrolipidowy.
Przy metodzie OCM jest jeszcze jeden duży problem. Aby zmyć olej ze skóry zaleca się użycie wilgotnego ręcznika lub waciki, a codzienne tarcie, nawet najdelikatniejsze, pozbawia nas martwych komórek naskórka i bariera ochronna skóry jest jeszcze bardziej osłabiona!


Czy olej wysusza skórę?

Kolejna kwestia jest taka, że jeśli już nakładamy czyste oleje/masła to bezwzględnie nie róbmy tego bezpośrednio na suchą skórę, ponieważ prędzej czy później odwodnimy ją w ten sposób. Dlaczego? Olej ani nie wtłacza, ani nie przyciąga wody, więc sam z siebie nie ma właściwości nawilżających. Emolienty są okluzyjne i mają za zadanie zatrzymywać wodę przed odparowaniem. Jednak jeśli nie mają czego zatrzymywać, to wysuszą nam skórę. Dlatego lepiej stosować KREM, który ma w sobie zarówno emolienty, jak i humektanty, albo stosować jakiś wodny kosmetyk przed nałożeniem oleju/masła (np. żel aloesowy, żel hialuronowy, serum żelowe).

Oleje i masła, jeśli są składnikami kremów/balsamów, przynoszą bardzo wiele korzyści! Odżywiają, dostarczają witamin skórze, zawierają kwasy tłuszczowe, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania warstwy hydrolipidowej. Nakładane natomiast na skórę jako czyste oleje/masła coraz częściej, wg dermatologów, odpowiadają za powstanie tzw. „suchego wyprysku”, z jakim zgłaszają się pacjenci do gabinetu.


Niedoskonałości i przesuszenia?

Z doświadczenia wiem, że jeśli jest za dużo olei w pielęgnacji, to Klienci borykają się z uczuciem suchości skóry. Osobiście miałam przypadek, kiedy to Klientka po zastosowaniu bardzo odżywczego kremu na noc, budziła się rano z tłustą skórą, pełną niedoskonałości, która z kolei po umyciu stawała się sucha jak wiór. Główny powód takiej sytuacji? W pielęgnacji było za mało humektantów, a krem składał się głównie z wody i mieszanki olejów oraz maseł. Stąd, mimo stosowania kosmetyku, suchość skóry oraz niedoskonałości w postaci krostek i prosaków.


Olejowanie skóry dziecka

Już dawno temu słyszałam, że dermatolodzy nie polecają nakładania tzw. „oliwki” na skórę niemowlaka. A teraz już dokładnie wiem dlaczego. Jeśli smarujemy skórę dziecka czystymi olejami, osłabiamy jego naturalną barierę ochronną. Lepszym wyborem będą emulsje, lipobalsamy i to też w minimalnych ilościach, ponieważ nie chcemy przeszkadzać skórze, tylko ją wspierać. Pamiętajmy o tym!


Podsumowując…

Oleje, masła i sera olejowe to wiele dobrego dla skóry, mnóstwo witamin i składników aktywnych. Najlepiej sprawdzają się w towarzystwie humektantów (kwas hialuronowy, mleczan sodu, aloes, gliceryna, sorbitol, d-pantenol, mocznik (niskie stężenia), czy kwas mlekowy (także niskie stężenia)).

Jeśli jednak stosujesz serum olejowe lub jakiś wybrany olej na czystą skórę parę razy w tygodniu i skóra dobrze to toleruje (nie ma suchości, ani krostek, czy tzw. „kaszki”), to jak najbardziej jestem za! Złoty środek to umiar i umiejętne odpowiadanie na potrzeby skóry, a nie podążanie za modą.