Szukaj

Cera sucha - częste błędy w pielęgnacji są powodem nieskutecznych kosmetyków

Agnieszka, 27 grudzień 2020
Cera sucha - częste błędy w pielęgnacji są powodem nieskutecznych kosmetyków

Cera sucha to jedna z 4 rodzajów cer. Charakteryzuje ją niepoprawnie funkcjonująca warstwa hydrolipidowa (naturalny płaszcz ochronny, zbudowany z wody oraz lipidów). Taka cera, uwarunkowana genetycznie, produkuje za mało sebum – ludzkiego łoju skórnego, oraz ma obniżoną zdolność wiązania wody w naskórku. Dlatego jest napięta, szorstka, ściągnięta, matowa, czasami nawet łuszcząca się, swędząca i piekąca. Z wiekiem, każda cera dojrzewa w kierunku suchej.

Skóra sucha to nie koniec świata – nie da się zmienić genotypu, ale odpowiednia pielęgnacja i zapamiętanie konkretnych zasad, może bardzo ułatwić życie. Przede wszystkim zalecam ustawić codzienną pielęgnację tak, aby skupić się na odbudowie płaszcza ochronnego.


Dlaczego oczyszczanie jest aż tak ważne?

Oczyszczanie jest kluczowym i czasami najważniejszym elementem w utrzymaniu dobrej kondycji skóry suchej. Skóra nie lubi częstego mycia – nawet samą wodą! Przypominam o agresywnych detergentach i wysuszających formułach. To jest zabójstwo dla warstwy hydrolipidowej, a później żaden krem jej nie zastąpi. Zalecam unikać jak ognia SLS, SLES, alkohol denat., alkoholu etylowego, glikolu propylenowego, jak również substancji przeznaczonych typowo dla skór tłustych, jak np. zielone glinki, tlenek cynku, które działają wysuszająco.

Oczyszczanie powinno być delikatne, nieingerujące mocno w lipidy naskórka. Jeśli był nałożony makijaż, to zawsze (niezależnie od rodzaju cery) należy pamiętać o dwuetapowym oczyszczaniu skóry, czyli umyciu jej 2 razy. Pierwsze mycie to demakijaż i tu sprawdzi się olejek do demakijażu, czy balsam myjący, a później przy drugim myciu jakiś delikatny kosmetyk na bazie wody, czyli żel lub pianka. Niektóre olejki do mycia i balsamy myjące są już z emulgatorem. To oznacza, że przy kontakcie z wodą zamieniają się w emulsję i bardzo łatwo je usunąć. W tym wypadku wystarczy użyć taki preparat 2 razy, pomijając żel czy piankę. Przy cerach suchych, jeśli nie są problematyczne, nie trzeba się bać tłustych formuł i bardzo dobrym rozwiązaniem są także mleczka. Mleczko też używamy 2 razy i już nie potrzeba żelu czy pianki. Jeśli ktoś nie przepada za tłustymi formułami, można umyć się np. pianką 2 razy, ale tylko wtedy jeśli ona jest przeznaczona też do demakijażu i nie jest zbyt wysuszająca (np. moja owocowa pianka do mycia twarzy).

Metoda OCM (olejowe oczyszczanie twarzy, czyli produkty olejowe bez emulgatora) jest o tyle problematyczna przy cerach suchych, ponieważ jest ten element pocierania skóry ręcznikiem, żeby usunąć olej z twarzy. Odradzam także używania płynów micelarnych lub mleczek na waciku! O zgrozo! Funduje się wtedy skórze codzienny peeling i zdzieranie warstwy hydrolipidowej!

Nie polecam również używania wacików nawet przy aplikowaniu toniku! Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest spryskać bezpośrednio skórę lub najpierw na dłonie, a później nanieść taki tonik na twarz. Do wszystkiego używamy naszych dłoni. Żadnych ściereczek, gąbeczek, szczoteczek, wacików, ręczniczków.

I uwaga! Rano twarz myjemy tylko raz. Dwuetapowe oczyszczanie tylko wieczorem i tylko wtedy jeśli był nałożony makijaż lub krem z filtrem wodoodpornym.


Jak aplikować kosmetyki w kolejnych etapach pielęgnacji i na co zwracać uwagę?

Jeśli skóra wchłania wszystko jak gąbka, kolejne etapy pielęgnacji należy aplikować bez odstępu czasu. Po oczyszczeniu, spryskujemy twarz tonikiem lub hydrolatem (lub nakładamy dłonią) i nie czekamy aż wyschnie, tylko wklepujemy opuszkami palców i od razu po tym nakładamy esencję, serum. Jak tylko wmasujemy serum to nakładamy krem. Dobrą praktyką przy suchych skórach jest domknięcie pielęgnacji olejem, ale ten krok można pominąć, jeśli czujemy komfort już przy kremie. Tak samo można pominąć serum, jeśli nasz krem już przynosi ulgę, ponieważ jest tak bogaty.

Zwróć uwagę na krem, który stosujesz. Może on nie „wysusza”, ale też nie ma dostatecznej ilości emolientów i jest zbyt lekki dla Ciebie. Wystarczy sięgnąć po kremy bogatszej konsystencji lub do obecnego kremu dodać kilka kropli ulubionego oleju lub żelu hialuronowego.

Jest też czasami taki problem, że przy suchych cerach czujecie, że Wasza skóra nie wchłania danego kosmetyku, tylko jest on na „powierzchni”, a po zmyciu ściągnięcie wraca. Taka sytuacja jest częsta przy używaniu kremu na bazie parafiny, czy wazeliny. Wymienione substancje nie wchłaniają się, robią sztuczną powłoczkę, tworząc warstwę okluzyjną. Stąd wziął się bardzo popularny mit „rozleniwiania skóry”, kiedy to po użyciu takiego kosmetyku skóra czuje się przez chwile lepiej, ale jak tylko zmyjemy kosmetyk z twarzy, nie pracuje sama i domaga się jakiegoś mazidła. Warto wtedy spróbować kosmetyki naturalne, które są bogate w oleje i masła, które odżywią skórę i wzmocnią jej warstwę ochronną.

Kiedy przy skórach suchych używacie maseczki i skarżycie się, że nie działają, bardzo prawdopodobne jest, że ostatni peeling robiliście 2 miesiąc temu. Nadmiar martwych komórek naskórka nie pozwala się przedostać składnikom aktywnym i efektu nie ma. Należy wykonywać peeling drobnoziarnisty/enzymatyczny raz na 2/3 tygodnie. I też nie za często, ponieważ podrażnimy skórę, zmuszając ją do nadmiernej keratynizacji i przez to stanie się łuszcząca, oraz pozbawiamy jej naturalnej bariery ochronnej i staje się odwodniona.

Masz skórę suchą, ale dany kosmetyk zostawia nieprzyjemną tłustą warstwę? Może produkt jest po prostu za ciężki i wtedy należy używać go mniej lub przerzucić się z masła/oleju na emulsję, czyli krem. Czysty olej także może być za ciężką formułą, ponieważ skóra potrzebuje także nawilżenia, a nie tylko natłuszczenia, a dodatkowo, jeśli brakuje jej nawilżenia to sam olej nie zda egzaminu. Olej działa nawilżająco w ten sposób, że zatrzymuje ucieczkę wody z naskórka. A jeśli tej wody tam nie ma, nie ma co zatrzymać i wtedy mówi się o takim zjawisku, że olej wysuszył skórę.

Kupujesz na przykład żel aloesowy lub hialuronowy i nie widzisz poprawy w nawilżeniu lub jest jeszcze gorzej? Jeśli decydujesz się na takie serum, cera sucha wymaga wtedy pielęgnacji wieloetapowej, warstwowej. Najpierw dostarczmy jej humektantów w postaci esencji, serum i na to koniecznie nałóżmy emolientowy krem lub olej. Kosmetyk na bazie wody np. z kwasem hialuronowym musi być zamknięty czymś tłustszym, inaczej wyschnie! Takie sera bezolejowe sprawdzają się tylko u osób z cerą tłustą.


A co jeśli na cerze suchej pojawiają się niedoskonałości?

Skóra sucha to typ cery, ale co zrobić jeśli dodatkowo mamy uciążliwy podtyp w postaci problemów skórnych? Na przykład cera sucha plus trądzik, albo zaskórniki. Czy można użyć kosmetyków pod ten typ skóry? Bardzo rozważnie, uważając na składy, żeby dodatkowo jej nie przesuszyć, ponieważ problem będzie większy! Przy cerze suchej należy zwracać uwagę głównie na nawilżenie i odżywienie, a na dany problem skórny stosować odpowiednie kosmetyki, ale np. tylko punktowo, na obszar, w którym ten problem występuje.

Wybierając krem do cery suchej bardzo ważne jest, aby nie szkodził na podtyp skóry problematycznej. Czyli skład który jest o niskim potencjale komedogennym, np. mój naturalny krem do skóry suchej - stworzyłam go także pod cery tłuste, ale odwodnione, ponieważ to jest częsta kombinacja, a klienci boją się, że krem nawilżający spowoduje im wysyp trądziku.

Warto też skupić się na znalezieniu przyczyny tych niedoskonałości. A może to przez zbyt częste peelingi, bo skóra się odwodniła i się buntuje? A może zbyt tłuste kosmetyki? A może mam zbyt kwasowy tonik do pielęgnacji? A może dieta ostatnio nie była zdrowa?


Natłuszczać czy nawilżać? Oto jest pytanie.

I ostatni dylemat: natłuszczać czy nawilżać? Często klienci chcą, aby jeden kosmetyk zastąpił wszystkie etapy pielęgnacji i działał na kilka problemów jednocześnie. Życie niestety nie jest takie proste, dlatego powinniśmy nauczyć się etapowej pielęgnacji. Oczyszczanie, tonizacja, złuszczanie (raz w miesiącu), nawilżanie, natłuszczanie, rozpieszczanie (maseczki nawilżające np. raz w tygodniu). Pamiętajmy, że cera sucha ma zaburzone funkcjonowanie gruczołów łojowych dlatego i nawilżanie i natłuszczanie jest tak samo ważne. Samo nawilżanie przy nieodpowiednich czynnikach zewnętrznych jak np. mróz na dworze, silne ogrzewanie w domu, zamiast zatrzymać wodę w naskórku, wyciągnie ją. A natłuszczanie odwodnionej skóry też nie ma sensu, ponieważ po usunięciu takiego oleju, skóra będzie bardzo nieprzyjemnie ściągnięta.


Czy dieta ma wpływ na kondycję skóry?

Oczywiście! Kosmetyki to jedno, ale właściwa dieta jest kluczowa w prawidłowym funkcjonowaniu skóry. Owoce, warzywa, ryby bogate w kwasy tłuszczowe omega-3, oleje roślinne, orzechy oraz unikanie fast foodów, tłuszczy trans, cukru, czerwonego mięsa, nadmiaru alkoholu i papierosów to wszystko ma ogromny wpływ na starzenie się skóry! Badania dowiodły, że niedobór omega-3 i omega-6 prowadzi do znacznej utraty wody w naskórku. Skóra ludzi, którzy spożywali więcej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych w połączeniu z wit C jest bardziej nawilżona, ma mniej zmarszczek i stanów zapalnych.


Podsumowując, najważniejsze to pielęgnować warstwę hydro-lipidową i łączyć nawilżanie z natłuszczaniem. Ważna jest również dieta bogata w zdrowe oleje (wiesiołek, lniany, oliwa z oliwek), kwasy omega (ryby), picie wody oraz jedzenie dużej ilości warzyw i owoców. Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o alkoholu i papierosach. Te używki bardzo odwadniają skórę.

Czego unikać? Na pewno trwałych, ciężkich podkładów, które zastygają i przesuszają, gruboziarnistych peelingów, zbyt częstych peelingów, codziennego pocierania wacikami, ściereczkami, ręcznikiem oraz silnych detergentów i zbyt częstego mycia się.