Szukaj

Trądzik to najgorsza choroba skóry - czy ciężkie przypadki da się wyleczyć?

Agnieszka, 23 listopad 2020
Trądzik to najgorsza choroba skóry - czy ciężkie przypadki da się wyleczyć?

W tym artykule będę się skupiać na przyczynach i mechanizmie powstawania trądziku i na tym że zmiana całego stylu życia jest niezbędna do poprawy wyglądu skóry. Myślą przewodnią niech będzie to, że trądzik to nie samoistny, biorący się z nie-wiadomo-skąd kłopot, a odpowiedź na to co się dzieje w naszym organizmie.

Gdzieś na pewno jest przyczyna złego funkcjonowaniu organu, jakim jest skóra. Tylko jak ją znaleźć? Czy jest to w ogóle możliwe? Jest - ale jest to trudne! Chciałabym zatem aby moi współtrądzikowcy popełniali jak najmniej błędów i maksymalizowali swoje szanse na zwycięstwo z tym podłym rywalem, z którym sama toczyłam (i toczę) bój od bardzo dawna.


Lekarstw jak na lekarstwo

Przez to, że jest tak wiele czynników wpływających na pojawienie się trądziku, nie ma niestety jednej prostej czynności lub leku, który wyleczy go - z gwarancją 100% - na stałe. Oczywiście wiele zależy od tego, z jakim problemem mamy do czynienia, ale te najbardziej zawzięte trądziki wymagają kompleksowego podejścia na wielu płaszczyznach. I o nich napiszę za chwilę.

Ważne jest natomiast, żeby już teraz zaznaczyć, że wszystkie maści, kremy, antybiotyki, tetracykliny i kwasy działają objawowo, czyli tylko na zewnętrzną manifestację problemu, jaką są krosty i grudki. Owszem - tymi wszystkimi preparatami można wyleczyć trądzik, ale... tylko taki, który powstał z chwilowego nadkażenia, uczulenia lub złej pielęgnacji (czyli zapchania ujść gruczołów łojowych). A takie trądziki pojawiają się rzadko, bo częściej mamy do czynienia z paskudniejszą wersją przeciwnika.

Przeczytałam już na ten temat setki artykułów. Przyznaję otwarcie i podkreślam - sama należę do tych, którzy nadal walczą z trądzikiem, więc zawsze byłam i jestem tym żywo zainteresowana. W wielu z tych artykułów przyczynę powstawania trądziku określa się jako: "złą pracę gruczołów łojowych i obecność bakterii beztlenowych".

Dziś - po latach walki, ale też z perspektywy tego, jakie mam wykształcenie i czym się zajmuję - takie stwierdzenie jest dla mnie totalnie niewystarczające. Myślę sobie tak: dobra, ekspercie, ale dlaczego te gruczoły łojowe inaczej funkcjonują?

I wściekam się dalej: dlaczego niektóre osoby są wrażliwe na bakterie, które przecież nie są chorobotwórcze dla większości populacji (zwłaszcza, że najczęściej po wymazie z krostki nic nie wychodzi w wynikach takiego badania)?

I wściekam się ponownie, gdy myślę o kolejnych pytaniach: dlaczego osoba, która nie je słodkiego, nie pije alkoholu, nie pali papierosów i nie je nabiału - ma trądzik; a inna, która to wszystko robi - ma piękną skórę? Dlaczego u pewnych osób zażywanie środków antykoncepcyjnych poprawia jakość cery, a po odstawieniu znów jest gorzej, kiedy to badania hormonalne są książkowe? Dlaczego z trądzikiem boryka się osoba, która obsesyjnie dba o skórę i używa tylko lekkich podkładów mineralnych, a inna idzie spać w ciężkim fluidzie na silikonach i nic jej nie jest?

To nie są pytania retoryczne... choć wiemy coraz więcej, to walka z trądzikiem jest wiecznym szukaniem odpowiedzi. Może dlatego wszyscy dermatolodzy mówią, że leczenie trądziku jest długotrwałe i wymaga dużej cierpliwości.

Zresztą skoro o nich mowa - nie da się dobrać odpowiedniej kuracji, która likwiduje źródło powstawania problemu raz na zawsze. Dlatego większość dermatologów przepisuje lek "w ciemno". A jak nie ma efektu - to dobierają inną kurację i właściwie to można się tak bawić latami. I niestety czasem się latami bawi. W dodatku nie ma gwarancji, że raz zaleczony trądzik nigdy nie powróci.

Pisałam, że trądziki wymagają kompleksowego podejścia na wielu płaszczyznach. I teraz właśnie czas o tym porozmawiać - oto różne rodzaje trądzików i szczegółowy opis tego, co może powodować, że będzie nie tak.


1. Trądzik wywołany nietolerancją pokarmową...

... uczuleniami na dane produkty lub nasileniem zmian po pewnych składnikach odżywczych (gluten, czekolada, cytrusy, nabiał itd.) lub nieprawidłową dietą (żywność wysoko przetworzona - biała mąka, cukier, sól, mleko, konserwanty, tłuszcze trans, alkohol, papierosy).

Zacznijmy od tłuszczów. Jak to z nimi jest? Unikać, bać się, a może wręcz przeciwnie?

Tłuszcz jest jednym z niezbędnych składników odżywczych potrzebnych między innymi do wytwarzania ścian komórek, prostaglandyn, sebum - które chroni skórę i włosy - do rozpuszczania wielu witamin (A, D, E, K). Jeśli będziemy na diecie, która ogranicza jego spożywanie i jest to mniej niż 30% z wszystkich jej składowych, to może dojść do niedoborów ważnych witamin i składników mineralnych, co doprowadzi do zaburzeń chorobowych. Chodzi oczywiście o niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, czyli omega 3 i omega 6, dostarczane z kwasu alfa-linolenowego i linolowego.

Te kwasy tłuszczowe w diecie są ogromnie ważne przez wzgląd na dobre funkcjonowanie naskórka i tworzenie się warstwy hydrolipidowej. Jeśli nie dostarczymy z zewnątrz odpowiedniej ilości NNKT, dochodzi do nadmiernego rogowacenia, wzmożonych stanów zapalnych i pękania skóry.

A tymi złymi tłuszczami są nasycone tłuszcze zwierzęce, utlenione przez obróbkę termiczną - to wręcz wzmaga tworzenie się zaskórników. Dodatkowo, przez nadmiar ostrych przypraw i soli skóra się poci; wydzielane jest więcej łoju i pożywka dla bakterii gotowa.

Kolejną przyczyną trądziku jest cukier w diecie. I celowo nie napisałam, że chodzi o "nadmiar cukru", a po prostu cukier - i to nawet najmniejsze jego ilości. Mowa oczywiście o cukierkach, czekoladzie, lodach, ciastkach, tortach, słodzonych napojach i tak dalej. Nie chodzi mi tu więc o owoce!

Co z cukrem jest nie tak i o co chodzi z insuliną?

Po pierwsze, kiedy jemy za dużo słodyczy, to hodujemy sobie przewlekły stan zapalny w organizmie i częściej dochodzi do rozwoju grzybów. Po drugie, szybko wzrasta poziom insuliny we krwi, co powoduje wzrost androgenów (hormonów męskich powodujących pojawienie się krostek i grudek). Insulina hamuje wytwarzanie SHBG - wątrobowego białka, które jest odpowiedzialne za wiązanie testosteronu.

Czyli kiedy jest tego białka mniej, dochodzi do zwiększonej ilości wolnego testosteronu we krwi i przerabiania go na 5alfa- dihydrotestosteron, który jest przyczyną powstawania trądziku.

I skoro jesteśmy przy białej śmierci dla trądzikowców, to może być jeszcze kolejny jej typ.

Jest to mleko. I to niestety nie tylko mleko, ale cały nabiał: sery białe, żółte, jogurty, śmietany. I nie tyle chodzi o laktozę, co o betacellulinę zawartą w mleku, która też podnosi poziom androgenów we krwi i IGF-I - pod ich wpływem dochodzi do większej produkcji łoju oraz zwiększa się proliferacja keratynocytów, czyli pośrednio tworzenie się zaskórników. Poza tym, ludzie często mają uczulenie lub nietolerancję pokarmową na produkty odzwierzęce, nawet o tym nie wiedząc i nie kojarząc tego z trądzikiem.

Następne, choć tym razem oczywiste już zagrożenie to papierosy. Dym tytoniowy palony lub biernie wdychany doskonale przedostaje się do skóry - zwęża naczynia krwionośne, podrażnia gruczoły łojowe i kumuluje wiele toksyn.

Oj ja wiem, jakie cudowne może być spotkanie ze znajomymi i wypicie lampki wina. Niestety alkohol nie służy osobom podatnym na trądzik i to bardzo

Czasami przyczyną uporczywych bolących grudek są też zdrowe teoretycznie produkty. Znam pewną panią, która wyleczyła się z trądziku dopiero wtedy, gdy odstawiła wszystkie cytrusy. Owoce cytrusowe czasami mogą wywołać alergie pokarmowe i jak się okazuje: objawem nie musi być zaczerwienienie skór, obrzęk czy nawet pokrzywka, ale właśnie ogromne grudki, które są typowe dla ciężkiego trądziku młodzieńczego.

Coś co z pozoru jest bardzo zdrowe, może nam wyrządzić wiele krzywdy - bo nieestetyczny efekt na skórze to tylko wierzchołek góry lodowej, a tak naprawdę to co się dzieje w organizmie to ciągły, tlący się stan zapalny, który uszkadza tkanki i może doprowadzać nawet do nowotworów. Można wykonać testy na nietolerancje, albo cierpliwie obserwować reakcje skóry na dane produkty.


2. Trądzik nasilony kosmetycznymi "zapychaczami" i substancjami drażniącymi

parafina, wazelina, woski, silikony, promotory wchłaniania, nadmiar substancji konserwujących i zapachowych zawartych w kremach, maściach, żelach, podkładach.

Ja wiem... babcia całe życie stosowała krem Nivea i nic jej nie było. Ale bardzo proszę (błagam!) osoby z problematyczną skórą o nieużywanie produktów z parafiną i jej pochodnymi, wazeliną, woskami, lanoliną, olejami mineralnymi, silikonami i glikolem propylenowym!

Tak samo jak nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania, tak nie można się krzywdzić racjonalizacją w stylu: "nie znam się na składach". Zapewniam - wszystko można znaleźć w internecie. Wystarczy wpisać niezrozumiałą nazwę chemiczną i voila! Alternatywnie, można napisać do mnie - Waszej Siostry w Udręce.

To teraz powiem jeszcze czemu tak bardzo nie lubię wazeliny, parafiny, silikonów i olei mineralnych w kosmetykach. Popularna - i trochę myląca - odpowiedź to: bo skóra nie oddycha. Od oddychania mamy oczywiście płuca, natomiast chodzi tu o kontakt tlenu z naszą skórą i równowagę bytujących na niej bakterii fizjologicznych.

Kiedy skóra jest pokryta sztucznym filmem ochronnym z wyżej wymienionych składników, to dochodzi do nagromadzenia się bakterii beztlenowych powodujących stany zapalne, grudki i krostki. Zaburza się też naturalny proces keratynizacji naskórka – martwe komórki z warstwy rogowej nie mogą naturalnie odpaść, dając miejsce nowym, tylko zalegają w porach i dochodzi do powstania zaskórników.

Trądzik może też powstać pod wpływem różnych substancji chemicznych zawartych w kremach, balsamach, tonikach, detergentach i czasami mija całkowicie bez śladu po usunięciu danego czynnika. Lekarze często nie oglądają skóry i nie robią wnikliwego wywiadu o pielęgnacji, a przepisują tetracykliny. Jest to kompletnie bez sensu, bo w niektórych przypadkach wystarczyłoby zmienić kosmetyk.

Dlaczego? Makrofagi, które są częścią układu immunologicznego reagują agresywnie na potencjalnie nieszkodliwą substancję (alergen) i traktują go jak wroga, którego trzeba się pozbyć. Makrofagi przekazują informację limfocytom B, które wytwarzają przeciwciała IgE. Te przeciwciała łączą się z mastocytami zawartymi w skórze. Granulki z mastocytów uwalniają histaminę, która jest przyczyną powstawania obrzęków, zaczerwienienia i swędzenia. Reakcją uczuleniową nie muszą być grudki zapalne, ale także krostki lub pełno małych zaskórników zamkniętych. Zasadniczo każda substancja zawarta w kosmetykach może uczulić/podrażnić (zadziałać acnegennie), niezależnie od tego, czy jest pozyskiwana syntetycznie czy naturalnie. A do tego - komedogenność jest często kwestią indywidualną. Inaczej zareagują na np. parafinę skóry zdrowe, normalne, suche, a zupełnie inaczej tłuste, ze skłonnością do niedoskonałości!


3. Zaburzenia hormonalne 

hormony androgenowe, choroby tarczycy, okres dojrzewania, stres.

Trądzik hormonalny powstaje zazwyczaj w wieku dojrzewania i trwa aż do około 25 roku życia. U kobiet także występują hormony męskie, czyli androgeny i to właśnie one wpływają na gruczoły łojowe. Przez to, że najwięcej gruczołów łojowych mamy na twarzy, plecach i dekolcie - tam też pojawiają się zmiany.

Jak? Za pośrednictwem receptorów androgenowych dochodzi do zaburzeń w regulacji funkcjonowania komórki łojowej i do nadmiernej produkcji łoju. Hormony płciowe są produkowane przez jajniki, jądra oraz nadnercza. Dehydroepiandrosteron (DHEA) jest głównym prekursorem androgenów produkowanym przez nadnercza. Nie tylko on wpływa na wydzielanie gruczołów łojowych, ale również jego pochodne, czyli testosteron i dihydrotestosteron (DHT). Ich wydzielanie spada dopiero przed 30 rokiem życia.

Hormony tarczycy z kolei są bardzo ważne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu i w przypadku tego typu zaburzeń występuje problem nie tylko z układem trawiennym, nerwowym, ale także widać go na skórze i włosach. Tak, przy zaburzeniach gruczołu tarczycy może wystąpić trądzik.

I wtedy jest on trudny do zwalczenia, bo przy nadczynności człowiek się poci, a skóra ma idealne warunki do rozwoju bakterii beztlenowych. Przy niedoczynności skóra jest wysuszona i podrażniona. Tlący się stan zapalny tylko pogarsza sytuację; ale jest nadzieja wtedy, gdy środkami farmakologicznymi unormujemy poziom hormonów. I w tym wypadku także dieta ma ogromne znaczenie.


4. Nadmierne przesuszanie skóry, częste peelingi i agresywne traktowanie osłabiają warstwę hydrolipidową.

Skóry tłuste i mieszane tak jak inne potrzebują odżywienia i nawilżenia. Może nie w takich ilościach jak suche, ale nie można o tym zapominać! Co innego odwodniona skóra, a co innego regulacja pracy gruczołów łojowych.

Ekstremalnie ważną rzeczą jest dbanie o warstwę hydrolipidową, nasz naturalny płaszcz ochronny. Każde zaburzenie (np. przy agresywnym demakijażu) funduje nam bunt skóry, która robi się zaogniona, przetłuszczona, a wtedy już nic nie stoi na przeszkodzie okropnym wypryskom.

I te nieszczęsne peelingi!
Ja wiem, że na wielu portalach, reklamach wszyscy piszą, że jeśli masz problem z zaskórnikami, to trzeba wykonywać peelingi przynajmniej raz w tygodniu albo (o zgrozo) częściej! Kochani! Nie bez powodu nasza skóra jest tak skonstruowana, aby produkować warstwę hydrolipidową jednolicie połączoną z warstwą rogową naskórka! Do tego dochodzi przecież utrzymujący się na skórze fizjologiczny mikrobiom, który chroni nas przed patogenami. Zaburzając prawidłowe funkcjonowanie skóry częstymi peelingami, narażamy się na odwodnienie skóry, wzmożony stan zapalny, nadmierną keratynizację i łojotok. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.


5. Nadmierna ilość leków, np. niesteroidowych leków przeciwzapalnych.

W tym miejscu muszę wspomnieć o bardzo ważnej rzeczy. Mianowicie - o nadużywaniu leków. Coraz więcej osób staje się lekomanami, myśląc, że to bezpieczne; że to pomoże gdy jesteśmy chorzy. Co gorsza, nie chodzi już nawet o antybiotyki, a o niesterydowe leki przeciwzapalne, które nie są na receptę.

Przyjmowanie takich substancji niestety negatywnie wpływa na naszą odporność, również na funkcjonowanie jelit i wątroby. Odkładane są w organizmie toksyny, które ze sobą interferują, przyczyniając się do powstawania stanów zapalnych oraz niszczenia bakterii jelitowych, które są ogromnie ważne dla prawidłowego funkcjonowania. Później, kiedy mamy problem ze wzdęciami czy biegunkami, to jest to tylko "mały" objaw tragicznej sytuacji, jaka panuje w naszym brzuchu.


Czy leczymy raz na zawsze?

Nawet po przebytej kuracji izotretynoiną trądzik może wrócić. Dlaczego? Ponieważ izotretynoina (izotek, curacne, axotret, aknenormin) nie likwiduje przyczyny powstawania trądziku, a jedynie go usypia, poprzez zmniejszenie aktywności pracy gruczołów łojowych oraz ich inwolucji.

Dlatego po kilku miesiącach od skończonej terapii, kiedy gruczoły znów się odbudują, może nastąpić nawrót choroby. Najlepsze efekty przynosi kuracja "końskimi" dawkami, ale nie jest ona praktykowana w Polsce ze względu na uciążliwe skutki uboczne. Pozostaje więc dużo cierpliwości, samozaparcia i dbania o to, żeby uporczywy trądzik mieć po prostu pod kontrolą.


A czy jest nadzieja?

Zawsze! Natomiast każdy, kto cierpi na tę straszną chorobę, jaką jest trądzik, już zawsze musi być czujny i z wielką skrupulatnością dbać o odpowiednią pielęgnację skóry oraz dietę.

Nie musiałam zamieszczać w tym artykule swoich zdjęć - ale czułam, że jest to ogromnie ważne. Miewałam już wzloty i upadki. Dziś jest lepiej. Widać to zresztą po aktualnych zdjęciach; te w artykule na szczęście są archiwalne.

A Wy bądźcie mądrzy i czujni! Jestem z Wami.

To zdjęcie też jest archiwalne, ale pokazuje stan mojej skóry po chyba najcięższym okresie batalii.